Kompozycja z czerwienią, błękitem i żółcią
Mondrian nie znosił zieleni. Gdy jadał u znajomych, prosił o miejsce tyłem do okna, żeby nie patrzeć na drzewa. Na dziedzińcu swojej pracowni kazał pomalować pnie na biało. Zieleń była dla niego kolorem natury, a naturę uważał za coś, z czym sztuka powinna zerwać. Ten obraz to konsekwencja tej niechęci doprowadzona do końca. Najważniejsze fakty…
