Café Terrace at Night by Vincent van Gogh, 1888

Taras kawiarni w nocy

Na tym obrazie nie ma czerni. Van Gogh napisał to wprost siostrze: udało mu się namalować noc bez użycia czarnej farby, wyłącznie za pomocą błękitu, fioletu i zieleni, a oświetloną przestrzeń bladą siarką i cytrynową żółcią. To brzmi jak techniczna ciekawostka, ale jest tezą całego dzieła — noc nie jest brakiem światła, tylko innym zestawem kolorów.

Najważniejsze fakty

Noc bez czerni

To jest sedno tego obrazu i warto zacząć właśnie tutaj.

We wrześniu 1888 roku Van Gogh napisał do siostry Willeminy, że namalował nocną scenę bez ani odrobiny czerni — używając wyłącznie pięknego błękitu, fioletu i zieleni, a rozświetlony plac oddając bladą siarką i cytrynową zielenią.

Dodał zdanie, które mówi o jego ambicji więcej niż cała reszta: bardzo go bawi malowanie nocy na miejscu. Wcześniej robiono rysunek za dnia i malowano obraz w pracowni. On chciał inaczej.

Ta deklaracja jest sprawdzalna. Na płótnie rzeczywiście nie ma czarnej farby — ciemność jest zbudowana z nasyconych błękitów i fioletów, które w zestawieniu z żółcią czytamy jako noc.

Jak to malował

Van Gogh wychodził na plac po zmroku ze sztalugą.

W liście do siostry opisał metodę: świece przymocowane do ronda kapelusza i do sztalugi, żeby widzieć paletę. Przyznał, że przy takim świetle trudno przewidzieć efekt — kolory dobrane w ciemności wychodzą inaczej, niż zakładał.

Uznał to za zaletę. Pisał, że woli malować rzecz nocą na miejscu, choćby miał się pomylić, niż rekonstruować ją za dnia z pamięci.

To odróżnia ten obraz od „Gwiaździstej nocy”, którą rok później namalował w pracowni, za dnia, z pamięci i szkiców.

Kontekst historyczny

Van Gogh przeniósł się do Arles w lutym 1888 roku, szukając mocniejszego światła. Planował założyć tam wspólnotę artystów w Żółtym Domu.

Wrzesień był miesiącem wyjątkowo intensywnym. W ciągu kilku tygodni powstały ten obraz, „Gwiaździsta noc nad Rodanem” i seria „Słoneczników”. Wszystkie trzy to eksperymenty z tym samym problemem: jak oddać światło kolorem.

Miesiąc później przyjechał Gauguin. Ich wspólne życie skończyło się w grudniu kryzysem i okaleczeniem ucha.

Warto dodać kontekst technologiczny. Oświetlenie gazowe, które rozświetla ten taras, było w Arles nowością. Van Gogh malował miejską noc w momencie, gdy ona sama właśnie się zmieniała — z ciemności w coś oświetlonego.

Na co zwrócić uwagę

Żółć i błękit. Van Gogh zestawia je bezpośrednio, bez przejść. To barwy dopełniające, które wzmacniają się wzajemnie — zasada, którą znał z pism o teorii koloru i stosował świadomie.

Bruk. Kamienie odbijają światło lampy i tworzą jasną ścieżkę prowadzącą w głąb. To jednocześnie chwyt perspektywiczny i zaproszenie.

Gwiazdy. Nad ciemną ulicą po prawej. Astronomowie sprawdzili układ: odpowiada niebu nad Arles około 16–17 września 1888 roku, co pozwoliło doprecyzować datowanie.

Brak podpisu. Van Gogh nie sygnował tego obrazu.

Postacie. Nikt nie patrzy na widza. Ludzie przy stolikach są zajęci sobą, kelner stoi pośrodku, przechodnie mijają taras. To scena z życia, nie ustawiona.

Faktura. Farba jest kładziona grubo i szybko. Przy oglądaniu z bliska widać, że gwiazdy to pojedyncze, mocne uderzenia pędzla.

Jedna hipoteza, którą warto znać

W 2015 roku badacz Jared Baxter zaproponował odczytanie tej sceny jako zawoalowanej Ostatniej Wieczerzy: centralna postać w jasnym ubraniu miałaby być Chrystusem, przy stolikach siedzi dwanaście osób, a w tle rysuje się kształt krzyża z framug okiennych.

Ta interpretacja nie jest przyjęta przez badaczy Muzeum Van Gogha ani przez większość historyków sztuki. Van Gogh, syn pastora, rzeczywiście często odwoływał się do symboliki religijnej, ale w listach o tym obrazie pisze wyłącznie o kolorze i o technice.

Warto ją znać, bo krąży w internecie — i warto wiedzieć, że jest hipotezą, nie ustaleniem.

O Vincencie van Goghu

Urodził się w 1853 roku w Zundert w Holandii. Pracował jako marszand, nauczyciel i kaznodzieja, zanim po trzydziestce zajął się malarstwem na poważnie.

W ciągu dekady stworzył około dziewięciuset obrazów i ponad tysiąca stu rysunków.

Warto sprostować rozpowszechnione twierdzenie, że sprzedał za życia tylko jeden obraz. Czerwona winnica, kupiona przez Annę Boch, to sprzedaż najbardziej znana, ale Muzeum Van Gogha dokumentuje również inne transakcje. Był porażką handlową, ale nie absolutną.

Jego listy do brata Theo — kilkaset zachowanych — pokazują człowieka metodycznego, świadomego teorii koloru i uważnie planującego swoją pracę. To nie był malarz działający w amoku.

Zmarł w 1890 roku w Auvers-sur-Oise, mając trzydzieści siedem lat.

Dziedzictwo i wpływ

Sposób, w jaki Van Gogh używa tu koloru do budowania nastroju, stał się podstawą ekspresjonizmu. Fowiści i malarze niemieccy początku XX wieku poszli tą drogą.

Kawiarnia z obrazu wciąż stoi. Budynek przy Place du Forum w Arles został w latach dziewięćdziesiątych odnowiony i pomalowany na żółto, żeby przypominał obraz — w rzeczywistości nie był wtedy żółty. Nazywa się dziś Café Van Gogh i jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w Prowansji.

To osobliwa sytuacja: miejsce zostało upodobnione do własnego wizerunku.

Gdzie zobaczyć dzieło dziś

Obraz wisi w Kröller-Müller Museum w Otterlo w Holandii. Muzeum powstało z prywatnej kolekcji Helene Kröller-Müller, która kupowała dzieła Van Gogha, gdy niewielu się nimi interesowało.

  • To drugie co do wielkości zbiory Van Gogha na świecie — blisko dziewięćdziesiąt obrazów i około stu osiemdziesięciu rysunków.
  • Muzeum leży w środku Parku Narodowego Hoge Veluwe. Trzeba kupić dwa bilety: wstęp do parku i wstęp do muzeum.
  • Przy wejściach do parku stoją bezpłatne białe rowery. Dojazd lasem do muzeum zajmuje kilkanaście minut i jest częścią doświadczenia.
  • Muzeum jest zamknięte w poniedziałki. Godziny i ceny sprawdź przed wyjazdem.
  • Ogród rzeźb przy muzeum należy do największych w Europie — Rodin, Moore, Dubuffet, Serra.
  • W kolekcji zobaczysz też „Zjadaczy ziemniaków”, „Sadzarki ziemniaków” i wiele prac z okresu arleskiego.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Van Gogh naprawdę malował ten obraz w nocy?

Tak. Opisał to w liście do siostry: świece przymocowane do kapelusza i do sztalugi. Uważał, że mimo trudności lepiej malować noc na miejscu niż odtwarzać ją za dnia z pamięci.

Czy na obrazie naprawdę nie ma czarnej farby?

Tak twierdził sam malarz i potwierdza to wygląd płótna. Ciemność zbudowana jest z błękitów, fioletów i zieleni, a nie z czerni.

Gdzie znajduje się ta kawiarnia?

Przy Place du Forum w Arles. Budynek stoi do dziś i działa jako Café Van Gogh. Warto wiedzieć, że jego żółty kolor to późniejszy zabieg — dopasowano go do obrazu.

Czym różni się od „Gwiaździstej nocy”?

Ten obraz powstał w plenerze, nocą, z natury. „Gwiaździsta noc” z 1889 roku powstała w pracowni, za dnia, z pamięci, i przedstawia krajobraz częściowo wymyślony.

Czy to ukryta Ostatnia Wieczerza?

To hipoteza z 2015 roku, niepotwierdzona i nieprzyjęta przez badaczy. W listach o tym obrazie Van Gogh pisze wyłącznie o kolorze i technice malowania nocą.

Ile jest wart?

Należy do zbiorów muzealnych i nie jest na sprzedaż. Wycena byłaby czysto spekulatywna.

Jeśli ten obraz Cię zainteresował, poznaj pozostałe nocne prace z Arles — „Gwiaździstą noc nad Rodanem”, namalowaną w tym samym miesiącu tą samą metodą, oraz „Gwiaździstą noc” z Saint-Rémy, powstałą rok później w zupełnie innych okolicznościach.

Zdjęcie: Taras kawiarni w nocy – Vincent van Gogh (wrzesień 1888). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *