Nike z Samotraki
Kilka metrów od tej rzeźby, w małej gablocie na podeście schodów, leży jej prawa dłoń. Odnaleziono ją w 1950 roku, osiemdziesiąt siedem lat po odkryciu posągu. Palce są rozwarte — co oznacza, że Nike niczego nie trzymała. Nie miała wieńca ani trąbki, jak zakładano przez sto lat. Miała uniesioną, otwartą dłoń.
Najważniejsze fakty
- Artysta: nieznany, prawdopodobnie warsztat rodyjski
- Rok: ok. 200–185 p.n.e.
- Technika: marmur paryjski (figura), marmur z Lartos na Rodos (podstawa)
- Wysokość: 244 cm sama figura; ok. 550 cm cała kompozycja z podstawą i cokołem
- Nurt: sztuka hellenistyczna
- Obecna lokalizacja: Luwr, Paryż — szczyt Schodów Daru
Co czyni tę rzeźbę tak wyjątkową?
Większość antycznych posągów stoi. Ten właśnie wylądował.
Rzeźbiarz uchwycił ułamek sekundy, w którym bogini dotyka stopą pokładu okrętu. Ciało jeszcze się nie zatrzymało, szata wciąż leci do tyłu, skrzydła są rozłożone. To nie pomnik, to zatrzymany ruch.
Najbardziej zdumiewa tkanina. Szata przylega do ciała, jakby była mokra, i jednocześnie odrywa się od niego w gwałtownych fałdach. Rzeźbiarz uzyskał w marmurze coś, co wygląda na nieważkie.
Warto też wiedzieć, że ten posąg nigdy nie miał stać sam w sali. Ustawiono go w niszy wykutej w zboczu wzgórza na Samotrace, nad basenem z wodą, tak żeby odbicie wzmacniało wrażenie okrętu wypływającego ku patrzącemu. Cały układ był inscenizacją.
Odnaleziona dłoń
To najciekawszy wątek w historii tej rzeźby, a wspomina o nim niewiele opracowań.
W 1950 roku amerykańska ekspedycja archeologiczna pod kierunkiem Karla Lehmanna prowadziła wykopaliska w sanktuarium na Samotrace. Znaleziono prawą dłoń Nike — bez kciuka i palca serdecznego, które odnaleziono osobno w zbiorach wiedeńskich.
Grecja przekazała dłoń Luwrowi. Leży dziś w gablocie na podeście, kilka metrów od posągu. Większość zwiedzających przechodzi obok, robiąc zdjęcie rzeźbie.
Ta dłoń rozstrzygnęła stary spór. Przez dziesięciolecia zakładano, że Nike trzymała wieniec, trąbkę albo stylos — bo tak przedstawiano ją na monetach. Otwarta dłoń z rozwartymi palcami wyklucza to wszystko.
Dziś przyjmuje się, że bogini wykonywała gest powitania albo obwieszczenia zwycięstwa. Ręka uniesiona, dłoń otwarta, nic w niej nie ma.
Kontekst historyczny
Około 200–185 roku p.n.e. świat hellenistyczny był w stanie ciągłej rywalizacji. Rzym rozszerzał wpływy na wschodzie, a królestwa diadochów walczyły o kontrolę nad Morzem Egejskim.
Materiał podstawy — szary marmur z kamieniołomów Lartos na Rodos — wskazuje, kto ufundował pomnik. Najczęściej wiąże się go ze zwycięstwami floty rodyjskiej nad Antiochem III, pod Side i Myonnesos w 190 p.n.e. Pewności jednak nie ma, a część badaczy przesuwa datowanie wcześniej.
Samotraka była wtedy jednym z najważniejszych miejsc kultowych świata greckiego. Mieściło się tam sanktuarium Wielkich Bogów, z misteriami, w których uczestniczyli między innymi Filip II Macedoński i jego żona Olimpias — rodzice Aleksandra. Wotum tej skali oglądały tysiące pielgrzymów rocznie.
Symbolika i na co zwrócić uwagę
Podstawa. To dziób okrętu wojennego, wykuty w szarym marmurze z ogromną dokładnością — widać nawet miejsca po okuciach. Podstawa nie jest cokołem, tylko częścią sceny.
Skrzydła. Zachowały się oba, choć prawe jest w gorszym stanie. To, co dziś widzisz jako prawe skrzydło, zostało w dziewiętnastym wieku uzupełnione gipsem — ale nie jest w całości rekonstrukcją.
Skręt ciała. Nike nie stoi frontalnie. Tułów jest skręcony, lewa noga wysunięta, biodra przesunięte. Obejdź rzeźbę, jeśli zdołasz przecisnąć się przez tłum — z boku widać, jak silnie cała figura jest wygięta.
Tkanina w dwóch stanach. Z przodu szata przylega do ciała jak mokra. Z tyłu odrywa się i trzepocze. Jeden blok marmuru, dwa zupełnie różne zachowania materiału.
Nierówne wykończenie. Lewa strona figury jest opracowana staranniej niż prawa. To dowód, że rzeźba miała być oglądana z jednej strony — z lewego dolnego ukosu, od strony ścieżki prowadzącej do sanktuarium.
Odkrycie i to, co po nim
W kwietniu 1863 roku francuski wicekonsul w Adrianopolu, Charles Champoiseau, prowadził wykopaliska na Samotrace. Znalazł figurę rozbitą na ponad sto kawałków. Wysłał je do Paryża.
Podstawy nie zabrał. Uznał szare bloki dzioba okrętu za nieistotne i zostawił na miejscu. Dopiero gdy austriaccy archeolodzy opublikowali rekonstrukcję pokazującą, czym te bloki są, Champoiseau wrócił w 1879 roku i przywiózł je do Luwru.
Rzeźbę zrekonstruowano i w 1884 roku ustawiono na szczycie Schodów Daru — miejscu wybranym specjalnie dla niej. Stoi tam do dziś.
W latach 2013–2014 przeszła gruntowną konserwację. Zdemontowano ją, oczyszczono z żółtych nawarstwień i po raz pierwszy od stu trzydziestu lat pokazano marmur w kolorze zbliżonym do pierwotnego.
Dziedzictwo i wpływ
Rzeźba inspirowała artystów od chwili odkrycia. Futuryści widzieli w niej zapowiedź własnej estetyki ruchu; Marinetti napisał w manifeście z 1909 roku, że ryczący samochód wyścigowy jest piękniejszy od Nike z Samotraki — co było oczywiście prowokacją, ale świadczy o tym, jaką miała pozycję.
Firma Nike wzięła od bogini nazwę, a logo swoosh bywa opisywane jako stylizacja jej skrzydła. Wersje tej historii są różne, ale związek z nazwą jest bezsporny.
Największy wpływ dotyczy jednak czegoś innego. Ta rzeźba nauczyła współczesną publiczność, że fragment może być kompletny. Bez głowy i bez rąk działa mocniej niż wiele posągów zachowanych w całości — i to spostrzeżenie ukształtowało dziewiętnastowieczne myślenie o niedokończeniu w sztuce, aż po Rodina.
Gdzie zobaczyć dzieło dziś
Nike stoi na szczycie Schodów Daru w Luwrze. To jeden z niewielu eksponatów, którego nie trzeba szukać — schody prowadzą prosto do niej i widać ją z dołu, z odległości kilkudziesięciu metrów.
- Zatrzymaj się u podnóża schodów. Rzeźba była projektowana tak, żeby oglądać ją z dołu i z ukosa. Większość ludzi wbiega po schodach i patrzy z bliska, tracąc efekt, o który chodziło.
- Znajdź gablotę z dłonią. Stoi na podeście, po prawej stronie. Bez tabliczki łatwo ją przeoczyć.
- Luwr jest zamknięty we wtorki. Godziny i ceny sprawdź przed wyjazdem — od 2026 roku obowiązują wyższe stawki dla osób spoza Unii Europejskiej.
- Najspokojniej jest zaraz po otwarciu. Po jedenastej wokół rzeźby robi się tłoczno.
- W skrzydle Sully znajdziesz Wenus z Milo, a mijając Nike w stronę Denon trafisz na Monę Lizę i „Wolność wiodącą lud”.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Nike z Samotraki nie ma głowy?
Głowa i ramiona nie zachowały się — w chwili odkrycia w 1863 roku figura była rozbita na ponad sto fragmentów, bez nich. Prawdopodobnie uszkodzenie nastąpiło w starożytności, gdy nisza się zawaliła.
Czy odnaleziono jakieś brakujące części?
Tak. W 1950 roku amerykańscy archeolodzy znaleźli na Samotrace prawą dłoń bogini. Dwa palce trafiły wcześniej do zbiorów w Wiedniu. Dłoń jest dziś w Luwrze, w gablocie kilka metrów od posągu — otwarta, z rozwartymi palcami, co dowodzi, że Nike niczego nie trzymała.
Kto ją odkrył?
Charles Champoiseau, francuski wicekonsul, w kwietniu 1863 roku. Podstawy w kształcie dzioba okrętu początkowo nie zabrał — wrócił po nią dopiero szesnaście lat później.
Dlaczego Nike stoi na dziobie okrętu?
Bo upamiętnia zwycięstwo morskie. Podstawa jest wykuta z marmuru rodyjskiego, co wskazuje na Rodos jako fundatora. Najczęściej wiąże się ją z bitwami pod Side i Myonnesos z 190 p.n.e., choć pewności nie ma.
Ile ma lat?
Około 2200. Datowanie mieści się w przedziale 200–185 p.n.e., w epoce hellenistycznej.
Czy rzeźba była kolorowa?
Prawdopodobnie tak, przynajmniej częściowo — antyczne marmury były malowane, a konserwacja z lat 2013–2014 przywróciła kolor samego kamienia, który przez sto lat pokrywały żółte nawarstwienia.
Jeśli Nike rozbudziła w Tobie ciekawość antyku, poznaj Wenus z Milo — drugą wielką hellenistyczną rzeźbę Luwru, również pozbawioną rąk, również anonimową, ale opowiadającą o zupełnie czymś innym: o bezruchu zamiast lotu.
Zdjęcie: Nike z Samotraki (ok. 200–185 p.n.e.). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.
