Naga maja
Ten obraz nie jest pierwszym aktem, w którym kobieta patrzy na widza — Tycjan zrobił to dwieście pięćdziesiąt lat wcześniej. Przełom polega na czymś innym. To pierwszy znany w sztuce zachodniej akt pokazujący owłosienie łonowe, bez mitologicznej wymówki i bez jakiegokolwiek gestu skromności. Dla inkwizycji to wystarczyło.
Najważniejsze fakty
- Artysta: Francisco Goya (1746–1828)
- Tytuł hiszpański: La maja desnuda
- Rok: ok. 1797–1800
- Technika: olej na płótnie
- Wymiary: 98 × 191 cm
- Nurt: romantyzm
- Lokalizacja: Museo del Prado, Madryt
Kim jest „maja”
To słowo warto wyjaśnić, bo tytuł jest w polszczyźnie nieprzejrzysty.
Majo i maja to określenia madryckich mieszczan z niższych warstw, którzy pod koniec XVIII wieku stworzyli własny, wyrazisty styl bycia: charakterystyczny strój, gwarę, zadziorną manierę.
Moda na naśladowanie ich zwyczajów objęła arystokrację — nazywano to majismo. Damy dworu przebierały się za maje, książęta za majów.
Tytuł mówi więc coś konkretnego: ta kobieta nie jest boginią ani szlachcianką, tylko dziewczyną z miasta. To część prowokacji.
Co czyni ten obraz wyjątkowym
W malarstwie zachodnim nagie ciało wymagało usprawiedliwienia. Wenus, Diana, nimfa, alegoria Prawdy — mit był przepustką.
Goya nie dał żadnej. Nie ma atrybutów, nie ma symboli, nie ma tytułu odsyłającego do mitologii. Jest kobieta na sofie, w madryckim wnętrzu.
I jest szczegół, który przesądził sprawę. Do tego czasu akty w sztuce europejskiej konsekwentnie pomijały owłosienie łonowe — nagość była wygładzona i pozbawiona cielesności. Goya to pokazał. To pierwszy znany taki przypadek w malarstwie zachodnim.
Warto jednak zachować proporcje: samo bezpośrednie spojrzenie nie było nowe. Wenus z Urbino Tycjana z 1534 roku ma tę samą pozę i ten sam wzrok. Goya cytował Tycjana świadomie — i usunął z niego mitologię.
Dwie maje i szafa z mechanizmem
To jeden z lepszych detali w historii tego obrazu.
Goya namalował parę: akt i Maję ubraną — tę samą kobietę, w tej samej pozie, w stroju maji. Wersja ubrana powstała kilka lat później, prawdopodobnie około 1800–1805.
Oba płótna należały do Manuela Godoya — wszechwładnego premiera Karola IV i faworyta królowej. Godoy trzymał je w prywatnym gabinecie ze zbiorem aktów.
Według inwentarza obrazy były zamontowane w specjalnym urządzeniu: ubrana maja wisiała na zewnątrz, a pociągnięcie mechanizmu odsłaniało akt pod spodem. Gość widział to, co gospodarz chciał mu pokazać.
W tym samym gabinecie Godoy miał też Wenus z lustrem Velázqueza — jedyny zachowany akt tego malarza.
Inkwizycja
W 1808 roku Godoy upadł wraz z całym reżimem, a jego zbiory skonfiskowano.
W 1815 roku Goya został wezwany przed trybunał inkwizycji i miał odpowiedzieć na trzy pytania: czy jest autorem tych obrazów, kto je zamówił i w jakim celu.
Miał wtedy sześćdziesiąt dziewięć lat, był głuchy i dopiero co wyszedł z postępowania sprawdzającego jego współpracę z Francuzami.
Zapis jego zeznania nie zachował się. Nie wiemy, co powiedział, kogo wskazał ani jak sprawa się zakończyła. Wiadomo tylko, że nie poniósł konsekwencji.
Oba obrazy trafiły do magazynów Akademii San Fernando i przez dziesięciolecia nie były pokazywane. Do Prado przeszły dopiero w 1901 roku.
Kim była modelka
To pytanie, na które nie ma odpowiedzi, ale warto znać kandydatki.
Cayetana, księżna Alby. Najpopularniejsza hipoteza, oparta na bliskiej znajomości z Goyą. W 1945 roku jej potomkowie zgodzili się na ekshumację, żeby porównać proporcje szkieletu — szczątki były zbyt zniszczone, by cokolwiek rozstrzygnąć.
Pepita Tudó. Kochanka Godoya, z którą później się ożenił. Ta wersja ma tę zaletę, że obraz należał do niego i wisiał w jego prywatnym gabinecie.
Postać złożona. Część badaczy zwraca uwagę, że głowa wydaje się nieproporcjonalna do ciała i osadzona pod dziwnym kątem — jakby domalowano ją osobno. Możliwe, że ciało pochodzi od jednej modelki, twarz od innej lub z wyobraźni.
Na co zwrócić uwagę
Spojrzenie. Bezpośrednie, spokojne, bez kokieterii. Ta kobieta nie jest zaskoczona.
Ręce za głową. Poza otwarta i pewna, przeciwieństwo gestu skromności, który obowiązywał w klasycznych aktach.
Głowa. Przyjrzyj się połączeniu szyi z tułowiem. Proporcje się nie zgadzają, a kąt jest nienaturalny. To argument za tezą o domalowanej twarzy.
Skóra a tkaniny. Ciało namalowane gładko, prawie porcelanowo; poduszki i koronki szeroko, chropowato, z widoczną fakturą. Kontrast jest celowy.
Zieleń aksamitu. Sofa jest ciemnozielona, co wzmacnia jasność ciała. Na reprodukcjach zwykle ginie.
Porównaj z Mają ubraną. Wiszą obok siebie. Ubrana jest malowana szybciej, szerszym pędzlem i z większą swobodą — wielu badaczy uważa ją za lepszy obraz.
O Franciscu Goi
Urodził się w 1746 roku w Fuendetodos w Aragonii, jako syn pozłotnika. Uczył się w Saragossie, potem w Madrycie; podróżował do Włoch.
W 1786 roku został malarzem królewskim, a w 1799 pierwszym malarzem dworu — najwyższe stanowisko, jakie mógł osiągnąć artysta w Hiszpanii.
W 1793 roku ciężka choroba pozbawiła go słuchu. To cezura w jego twórczości: od tego momentu obok oficjalnych portretów powstają Kaprysy, Okropności wojny i późniejsze Czarne obrazy.
Wyjechał do Francji w 1824 roku i zmarł w Bordeaux cztery lata później.
Dziedzictwo i wpływ
Najważniejszym potomkiem tego obrazu jest „Olimpia” Maneta z 1863 roku. Ta sama poza, to samo spojrzenie, ta sama odmowa mitologii — i identyczny skandal sześćdziesiąt lat później.
Warto dodać wątek, o którym rzadko się pisze. W 1930 roku Hiszpania wydała serię znaczków pocztowych z reprodukcją „Nagiej mai”. Poczta Stanów Zjednoczonych odmówiła doręczania listów z tymi znaczkami, uznając je za nieprzyzwoite. Obraz wywoływał skandal jeszcze sto trzydzieści lat po powstaniu.
Dziś funkcjonuje jako jeden z symboli sporu o to, kto i na jakich warunkach może pokazywać kobiece ciało.
Gdzie zobaczyć dzieło dziś
Obraz wisi w Museo del Prado w Madrycie, obok Mai ubranej.
- Prado jest otwarte również w poniedziałki: pon.–sob. 10–20, niedziele i święta 10–19. Godziny bywają zmieniane.
- Wstęp bezpłatny przez ostatnie dwie godziny; tych wejściówek nie da się rezerwować, a kolejka ustawia się wcześniej.
- Obejrzyj obie maje razem. Były pomyślane jako para i dopiero zestawienie pokazuje, o co chodziło — także różnicę w sposobie malowania.
- Poszukaj połączenia głowy z szyją. To najbardziej dyskutowany fragment obrazu.
- W tym samym muzeum zobaczysz „Rozstrzelanie powstańców madryckich”, „Saturna” i „Las Meninas” Velázqueza.
Najczęściej zadawane pytania
Co znaczy słowo „maja”?
To określenie madryckiej mieszczanki z niższych warstw społecznych, wyróżniającej się strojem i manierą. Pod koniec XVIII wieku naśladowanie majów stało się modą wśród arystokracji.
Dlaczego obraz wywołał skandal?
Bo pokazywał realną nagą kobietę bez mitologicznej wymówki, a dodatkowo — jako pierwszy znany obraz w sztuce zachodniej — owłosienie łonowe. W 1815 roku Goya został wezwany przed trybunał inkwizycji.
Kim była modelka?
Nie wiadomo. Najczęściej wymienia się księżną Alby i Pepitę Tudó, kochankę Manuela Godoya. Część badaczy uważa, że twarz domalowano osobno, a ciało należy do innej osoby.
Czym różni się od „Mai ubranej”?
Tylko strojem — poza i kompozycja są identyczne. Obrazy powstały w odstępie kilku lat i były zamontowane w mechanizmie pozwalającym zasłaniać akt wersją ubraną.
Co się stało z Goyą po przesłuchaniu?
Nie wiadomo dokładnie — zapis zeznania nie zachował się. Nie poniósł jednak konsekwencji. Obrazy trafiły do magazynów Akademii San Fernando i zostały pokazane publicznie dopiero po przejściu do Prado w 1901 roku.
Czy to pierwszy akt patrzący na widza?
Nie. Wenus z Urbino Tycjana z 1534 roku ma tę samą pozę i to samo spojrzenie — Goya świadomie się do niej odwoływał. Nowe było usunięcie mitologii i pokazanie ciała bez idealizacji.
Jeśli ten obraz Cię zainteresował, poznaj „Olimpię” Maneta — namalowaną sześćdziesiąt lat później i wywołującą ten sam skandal z tego samego powodu.
Zdjęcie: Naga maja (La maja desnuda) – Francisco Goya (ok. 1797–1800). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.
