Krzyk
Wiedziałeś, że Krzyk Edvarda Muncha nie istnieje w jednej wersji? Artysta stworzył aż cztery warianty tej kompozycji — w różnych technikach i na różnych podłożach — a jedna z nich w 2012 roku osiągnęła na aukcji Sotheby’s cenę niemal 120 milionów dolarów, stając się jednym z najdroższych dzieł sztuki sprzedanych kiedykolwiek na świecie. To nie jest historia jednego obrazu. To historia obsesji.
Najważniejsze fakty
- Artysta: Edvard Munch
- Rok: 1893
- Technika: Tempera i kredki na tekturze
- Wymiary: 91 × 73,5 cm
- Nurt: Ekspresjonizm
- Obecna lokalizacja: Muzeum Narodowe, Oslo
Co czyni dzieło „Krzyk” tak wyjątkowym?
Większość ikon sztuki zachwyca pięknem lub technicznym mistrzostwem. Krzyk robi coś zupełnie innego — uderza prosto w trzewia. Munch nie namalował sceny z zewnątrz. On namalował doznanie od środka: panikę, dysocjację, moment, kiedy własne ciało staje się obce, a świat wokół zaczyna falować jak zepsuta rzeczywistość.
To dlatego twarz na obrazie jest tak radykalnie odcieleśniona. Nie ma tu portretowanej osoby — jest sama emocja. Munch wyprzedził język psychologii o dziesięciolecia. Kiedy dziś mówimy o ataku paniki czy lęku egzystencjalnym, natychmiast w głowie pojawia się ta wygięta, bezkształtna postać z rozdziawionymi ustami. Żaden inny obraz nie skodyfikował tak precyzyjnie czegoś, co przez wieki nie miało nazwy.
Kontekst historyczny
Rok 1893 to czas głębokiego przełomu. Europa industrializuje się w zawrotnym tempie, miasta rosną, a wraz z nimi — anonimowość, alienacja i nerwice. Psychoanaliza Freuda dopiero zaczyna kiełkować (pierwsze kluczowe teksty pojawią się kilka lat później), a jednak Munch jakby antycypuje jej odkrycia pędzlem i kredką.
W sztuce dominuje jeszcze symbolizm, ale już pękają jego szwy. Artyści w całej Europie szukają języka dla wewnętrznych stanów, dla tego, co dzieje się pod powierzchnią cywilizowanego kostiumu. Munch, razem z Jamesem Ensorem i późniejszymi ekspresjonistami, wskazuje nową drogę: zamiast naśladować rzeczywistość, deformować ją tak, by oddawała prawdę emocjonalną.
Sam artysta zapisał w dzienniku, że inspiracją był konkretny wieczór podczas spaceru z przyjaciółmi w Christianii (dzisiejszym Oslo). Poczuł nagłe znużenie, zatrzymał się, a zachód słońca zabarwił niebo na krwistą czerwień. Napisał: „poczułem nieskończony krzyk przechodzący przez naturę”. Ten moment stał się obrazem.
Napis na niebie. Munch napisał go sam
W lewym górnym rogu, na jednym z czerwonych pasów nieba, biegnie ledwo widoczna linijka zapisana ołówkiem. Po norwesku brzmi: mógł to namalować tylko szaleniec.
Przez większość XX wieku uchodziła za akt wandalizmu — przypuszczano, że dopisał ją oburzony zwiedzający, kiedyś po pierwszej ekspozycji. Muzeum traktowało napis jako uszkodzenie.
W 2021 roku kuratorka Mai Britt Guleng opublikowała wyniki analizy w podczerwieni, która pozwoliła wydobyć napis w pełnej wyrazistości, i porównała kształty liter z listami oraz dziennikami Muncha.
To jego pismo. Muzeum datuje dopisek na rok 1895 — wkrótce po tym, jak student medycyny Johan Scharffenberg dowodził publicznie, na wieczorze dyskusyjnym, że obrazy Muncha świadczą o jego niepoczytalności.
Malarz wziął zarzut i wpisał go na swój własny obraz. Żadna z pozostałych wersji tego nie ma.
To jeden z kilku przypadków z ostatnich dwóch dekad, w których ustalenia badaczy przewróciły to, co katalogi powtarzały od dziesięcioleci. Zobacz pozostałe.
Symbolika i na co zwrócić uwagę
Stając przed Krzykiem, zacznij od nieba. Te falujące, krwistoczerwone i pomarańczowe pasy nie są fantazją malarza — naukowcy spekulują, że Munch mógł obserwować niezwykłe zachody słońca wywołane przez pył wulkaniczny po erupcji Krakatau w 1883 roku. Inni badacze wskazują na obłoki perłowe, rzadkie zjawisko występujące na norweskich szerokościach geograficznych, które wyglądem uderzająco przypomina to niebo. Jest też trzecie stanowisko: że szukanie dosłownego źródła mija się z celem, bo Munch nie miał obowiązku odtwarzać tego, co widział.
Zwróć uwagę na most — geometryczną linię, która przecina kompozycję ukośnie i tworzy jedyną stabilną strukturę w tym świecie. Dwie postacie w tle chodzą spokojnie, nieświadome dramatu rozgrywającego się obok. To celowy zabieg: lęk jest zawsze samotny, niepodzielany przez innych.
Centralna postać nie krzyczy — ona słyszy krzyk. Ręce przy uszach, twarz wykrzywiona, jakby chciała zablokować dźwięk, który pochodzi z zewnątrz i z wewnątrz jednocześnie. Linie krajobrazu — fiordu, nieba, wzgórz — falują koncentrycznie wokół głowy, jakby cały świat wibrował tym samym dźwiękiem.
O Edvardzie Munchu
Edvard Munch urodził się w 1863 roku w Løten w Norwegii. Jego dzieciństwo naznaczone było tragedią: matka zmarła na gruźlicę, gdy miał pięć lat, siostra Sophie odeszła na tę samą chorobę, gdy miał czternaście, a rodzina żyła w cieniu religijnego rygoryzmu ojca. Śmierć, choroba i samotność stały się jego stałymi towarzyszami — i głównymi tematami twórczości.
Munch studiował w Christianii, potem wyjeżdżał do Paryża i Berlina, gdzie zetknął się z postimpresjonizmem i środowiskiem awangardowym. Jego wystawy wywoływały skandale — berlińska ekspozycja z 1892 roku została zamknięta po zaledwie tygodniu z powodu „niemoralnych” obrazów. Artysta przez całe życie zmagał się z depresją i alkoholizmem. Po załamaniu nerwowym w 1908 roku przeszedł kurację i wrócił do pracy z nową siłą. Zmarł w 1944 roku w swoim domu w Ekely pod Oslo, przekazując całą spuściznę miastu.
Dziedzictwo i wpływ
Krzyk jest dla ekspresjonizmu tym, czym Panny dworskie Velázqueza dla malarstwa barokowego — punktem zerowym, od którego wszystko się liczy. Ernst Ludwig Kirchner, Egon Schiele, a później Francis Bacon — wszyscy zaciągali dług wobec Muncha, nawet jeśli nie zawsze go przyznawali.
W kulturze popularnej twarz z obrazu żyje własnym życiem: pojawiła się na okładkach płyt, w filmach (maska z serii „Krzyk” to bezpośrednie nawiązanie), emoji 😱 to jej prawnuk. Krzyk stał się uniwersalnym skrótem dla strachu, bezradności i przytłoczenia — znaczkiem, który wszyscy czytamy bez słów.
Gdzie zobaczyć dzieło dziś
Wersja z 1893 roku eksponowana jest w Muzeum Narodowym w Oslo, które w 2022 roku otworzyło nową, imponującą siedzibę przy Aker Brygge. To największe muzeum sztuki w krajach nordyckich, a sala Muncha należy do jego absolutnych gwiazd.
Praktyczne wskazówki: warto kupić bilety online z wyprzedzeniem, szczególnie latem, gdy kolejki są długie. Tuż obok znajdziesz Muzeum Nobla oraz Ratusz Oslo — wygodnie połączyć wizytę w jeden dzień. Godziny otwarcia i dni wolne warto sprawdzić na stronie muzeum przed wyjazdem.
Jeśli chcesz zobaczyć więcej Muncha, odwiedź również Muzeum Muncha (MUNCH) — osobną instytucję nad wodą w dzielnicy Bjørvika, obok Opery, która posiada największy zbiór jego prac na świecie, w tym inne wersje Krzyku. Uwaga: żadne z muzeów nie ma kompletu czterech wersji i żadne nie pokazuje wszystkiego naraz — prace na papierze wystawia się tylko czasowo.
Najczęściej zadawane pytania
Ile wersji Krzyku namalował Munch?
Munch stworzył cztery wersje kompozycji: dwa obrazy (1893 i 1910), jeden pastel (1893) oraz litografię (1895). Każda różni się techniką i subtelnymi detalami, ale wszystkie przedstawiają tę samą wizję z norweskiego fiordowego krajobrazu. Napis ołówkiem widnieje tylko na wersji z 1893 roku.
Skąd pochodzi inspiracja do namalowania Krzyku?
Munch opisał w dzienniku konkretny moment: spacer z przyjaciółmi podczas zachodu słońca, kiedy poczuł nagłe poczucie lęku i „usłyszał” krzyk dobiegający z natury. Krwistoczerwone niebo mogło być efektem pyłu wulkanicznego pozostałego po erupcji Krakatau, choć badacze wskazują też na obłoki perłowe albo na czystą ekspresję.
Kto napisał zdanie o szaleńcu na obrazie?
Sam Munch. Napis „mógł to namalować tylko szaleniec” przez dziesięciolecia uchodził za wandalizm, ale analiza w podczerwieni opublikowana przez Muzeum Narodowe w 2021 roku dopasowała charakter pisma do listów i dzienników artysty. Muzeum datuje dopisek na 1895 rok — wkrótce po tym, jak student medycyny publicznie podważył jego poczytalność.
Czy Krzyk był kiedyś skradziony?
Tak, i to dwukrotnie. W 1994 roku złodzieje wynieśli wersję z Galerii Narodowej w Oslo w ciągu dosłownie minut — obraz odzyskano po kilku miesiącach. W 2004 roku skradziono wersję z Muzeum Muncha; odzyskano ją w 2006 roku z pewnymi uszkodzeniami.
Ile kosztuje Krzyk?
Wersja pastelu z 1895 roku, będąca jedyną w rękach prywatnych, sprzedana została w maju 2012 roku na aukcji Sotheby’s za 119,9 miliona dolarów. To jedna z najwyższych cen osiągniętych kiedykolwiek za dzieło sztuki na aukcji publicznej.
Jeśli Krzyk obudził w Tobie ciekawość ekspresjonizmu, koniecznie poznaj inne arcydzieła tego nurtu — Pocałunek Gustava Klimta, niepokojące portrety Egona Schielego czy mroczne wizje Jamesa Ensora. Każde z tych dzieł opowiada inną historię o tym samym: o tym, co dzieje się w głębinach ludzkiej duszy, kiedy świat przestaje mieć sens. Wyrusz w tę podróż — warto.
Zdjęcie: Krzyk – Edvard Munch (1893). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.
