Śniadanie wioślarzy
Renoir zaprosił do tego obrazu czternaścioro ludzi, których znał. Przyszłą żonę, syna właściciela restauracji, aktorkę, dziennikarza, poetę, bankiera-historyka i malarza, który bardziej niż ktokolwiek wspierał impresjonistów finansowo. Prawie wszystkich udało się zidentyfikować z imienia i nazwiska. To nie jest scena rodzajowa — to zbiorowy portret konkretnego towarzystwa w konkretnym lecie.
Najważniejsze fakty
- Artysta: Pierre-Auguste Renoir (1841–1919)
- Tytuł francuski: Le Déjeuner des canotiers
- Rok: 1880–1881
- Technika: olej na płótnie
- Wymiary: 129,9 × 172,7 cm
- Nurt: impresjonizm
- Lokalizacja: The Phillips Collection, Waszyngton
Co czyni ten obraz wyjątkowym?
To trzy gatunki malarskie naraz: portret zbiorowy, martwa natura i pejzaż. Każdy z nich zrobiony na poziomie, który wystarczyłby za osobny obraz.
Na stole butelki, kieliszki, owoce i resztki posiłku. Za balustradą Sekwana i zieleń brzegu. Między tym czternaście osób, każda w innej pozie, każda z rozpoznawalną twarzą.
Renoir malował to przez kilka miesięcy, ściągając modeli po kolei — nie wszyscy pozowali razem. Stąd wrażenie chwili, które jest starannie skonstruowane.
Warto zauważyć, że to obraz przejściowy. Renoir zaczynał wtedy odchodzić od czystego impresjonizmu — postacie mają wyraźniejsze kontury niż w „Balu w Moulin de la Galette” sprzed pięciu lat. Rok później pojechał do Włoch, zobaczył Rafaela i wrócił do rysunku.
Kto jest kim
To najciekawsza warstwa tego obrazu i warto mieć ją przy sobie, stojąc przed płótnem.
Aline Charigot — po lewej na pierwszym planie, w kapeluszu z kwiatami, bawi się pieskiem. Miała wtedy dwadzieścia jeden lat i była szwaczką. Renoir ożenił się z nią pięć lat później, gdy mieli już wspólne dziecko.
Gustave Caillebotte — na pierwszym planie po prawej, siedzi okrakiem na krześle, w białym podkoszulku i słomkowym kapeluszu. Malarz, zapalony żeglarz i najważniejszy mecenas impresjonistów — to jego kolekcja stała się podstawą zbiorów Musée d’Orsay.
Alphonse Fournaise — mężczyzna oparty o balustradę po lewej, w słomkowym kapeluszu. Syn właściciela restauracji.
Alphonsine Fournaise — jego siostra, oparta o balustradę, uśmiechnięta.
Ellen Andrée — aktorka, pije z kieliszka przy stole. Pozowała też Degasowi do „Absyntu”.
Charles Ephrussi — w cylindrze i fraku, w głębi po prawej. Historyk sztuki, kolekcjoner i wydawca. Posłużył Proustowi za jeden z pierwowzorów Swanna.
Jules Laforgue — młody człowiek w miękkim kapeluszu, rozmawiający z Ephrussim. Poeta, wtedy jego sekretarz. Zmarł na gruźlicę w wieku dwudziestu siedmiu lat.
Angèle Legault — modelka, pije przy stole w tle.
Paul Lhote i Eugène Pierre Lestringez — dwaj przyjaciele Renoira, pochyleni nad aktorką Jeanne Samary w prawym górnym rogu.
Zwróć uwagę na jedną rzecz: Caillebotte i Ephrussi siedzą kilka metrów od siebie, a dzieli ich cały świat. Jeden w podkoszulku, drugi w cylindrze. Renoir posadził ich przy jednym stole.
Kontekst historyczny
Miejscem akcji jest taras restauracji Maison Fournaise na wyspie na Sekwanie w Chatou, kilkanaście kilometrów od Paryża.
Kolej podmiejska sprawiła, że paryżanie mogli wyjeżdżać nad rzekę na jeden dzień. Powstała moda na canotage — wiosłowanie, żeglowanie i weekendowe życie nad wodą. Maison Fournaise wynajmowała łodzie i serwowała obiady.
Bywali tam Monet, Manet, Caillebotte, Maupassant i Degas. To była Belle Époque w wersji plenerowej.
Obraz pokazano na siódmej wystawie impresjonistów w marcu 1882 roku. Tym razem krytyka była życzliwa — w odróżnieniu od wcześniejszych pokazów grupy.
Kupił go od razu Paul Durand-Ruel, marchand, który przez lata utrzymywał impresjonistów na powierzchni, skupując ich obrazy, gdy nikt inny nie chciał.
Na co zwrócić uwagę
Martwa natura na stole. Butelki, kieliszki, winogrona, resztki posiłku. To jeden z najlepszych fragmentów malarstwa przedmiotowego w całym dorobku Renoira — a jest tylko tłem.
Markiza. Płócienna osłona nad tarasem filtruje światło, dzięki czemu całe wnętrze jest w miękkim, rozproszonym blasku, a rzeka za nią lśni.
Podkoszulki i kapelusze. Białe podkoszulki wioślarzy są jednymi z najjaśniejszych plam obrazu. Renoir zbudował na nich rytm kompozycji.
Pies. Aline trzyma go przy twarzy, w geście prywatnym pośrodku zbiorowej sceny.
Balustrada. Przecina obraz poziomo i oddziela taras od rzeki. Poza nią jest świat, który dziś nie jest ważny.
Kontury. Porównaj twarze z tymi z „Balu w Moulin de la Galette”. Tu są wyraźniejsze, bardziej wyrysowane — to zapowiedź zwrotu, którego Renoir dokonał rok później.
O Pierre-Auguste Renoirze
Urodził się w 1841 roku w Limoges, w rodzinie krawca. Jako trzynastolatek malował wzory na porcelanie, co ukształtowało jego warsztat: cienkie warstwy, płynne przejścia, jasna paleta.
W Paryżu poznał Moneta, Sisleya i Bazille’a. Przez lata żyli w biedzie; Renoir wspominał okresy, gdy nie stać go było na farby.
Od lat dziewięćdziesiątych cierpiał na reumatoidalne zapalenie stawów. Pod koniec życia miał zdeformowane dłonie i malował z pędzlem wciśniętym między palce — nie przywiązanym do ręki, co jest rozpowszechnioną legendą.
Zmarł w 1919 roku w Cagnes-sur-Mer. Jego syn Jean został jednym z najważniejszych reżyserów w historii kina.
Jak obraz trafił do Waszyngtonu
Historia zakupu jest sama w sobie warta opowiedzenia.
Duncan Phillips był spadkobiercą fortuny stalowej z Pittsburgha, który w 1921 roku otworzył w swoim domu w Waszyngtonie pierwsze w Stanach muzeum sztuki nowoczesnej.
W 1923 roku kupił ten obraz od galerii Durand-Ruela za 125 tysięcy dolarów — sumę, która wywołała sensację i była wtedy jedną z najwyższych zapłaconych za obraz w Ameryce.
Phillips napisał wtedy, że to jedno z największych dzieł malarskich świata i że ludzie będą do niego pielgrzymować.
Obraz wisi w tym samym budynku do dziś — w dawnym domu rodziny Phillipsów przy Dupont Circle.
Dziedzictwo i wpływ
Obraz udowodnił, że scena z codziennego życia wytrzymuje skalę i ambicję malarstwa historycznego.
W kulturze masowej stał się skrótem oznaczającym francuską radość życia — trafia na plakaty, okładki i do filmów. Powieść Susan Vreeland z 2007 roku opowiada historię jego powstania.
Maison Fournaise wciąż istnieje. Restauracja podupadła i była zamknięta przez dziesięciolecia, ale w latach dziewięćdziesiątych ją odrestaurowano. Działa dziś przy tym samym tarasie, a obok mieści się małe muzeum poświęcone historii miejsca.
Gdzie zobaczyć dzieło dziś
Obraz wisi w The Phillips Collection przy 1600 21st Street NW w Waszyngtonie, przy Dupont Circle.
- Muzeum jest zamknięte w poniedziałki. Ceny i godziny sprawdź przed wyjazdem — zasady wstępu zmieniały się kilkakrotnie.
- Muzeum mieści się w dawnym domu mieszkalnym, więc sale są niewielkie. Można stanąć bardzo blisko obrazu — bliżej niż w większości dużych muzeów.
- Podejdź do stołu i obejrzyj martwą naturę. To fragment, który ginie w reprodukcjach.
- W kolekcji są też prace Cézanne’a, Bonnarda, Matisse’a, Rothki i Goi. Osobna sala Rothki jest jedną z niewielu zaprojektowanych przez samego malarza.
- To niewielkie muzeum — na całość wystarczą dwie godziny.
Najczęściej zadawane pytania
Kto jest na obrazie?
Czternaścioro znajomych Renoira, w tym jego przyszła żona Aline Charigot z pieskiem, malarz i mecenas Gustave Caillebotte w białym podkoszulku, aktorka Ellen Andrée, historyk sztuki Charles Ephrussi w cylindrze oraz rodzeństwo Fournaise, właściciele restauracji.
Gdzie rozgrywa się scena?
Na tarasie restauracji Maison Fournaise w Chatou nad Sekwaną, kilkanaście kilometrów od Paryża. Restauracja istnieje do dziś i można tam zjeść.
Czy wszyscy pozowali razem?
Nie. Renoir malował przez kilka miesięcy, ściągając modeli pojedynczo lub w małych grupach. Wrażenie spontanicznej chwili jest starannie skonstruowane.
Jak obraz trafił do Ameryki?
Kupił go Duncan Phillips w 1923 roku za 125 tysięcy dolarów, od galerii Durand-Ruela. Wisi w jego dawnym domu w Waszyngtonie, który jest dziś muzeum.
Czy Renoir malował pędzlem przywiązanym do ręki?
Nie. To legenda. Przez zapalenie stawów miał zdeformowane dłonie i wciskał pędzel między palce, ale go nie przywiązywał.
Kiedy pokazano obraz po raz pierwszy?
Na siódmej wystawie impresjonistów w Paryżu w marcu 1882 roku. Tym razem przyjęto go życzliwie.
Jeśli ten obraz Cię zainteresował, poznaj „Bal w Moulin de la Galette” tego samego malarza — namalowany pięć lat wcześniej, z podobnym towarzystwem, ale w tłumie i w ruchu zamiast przy stole.
Zdjęcie: Le Déjeuner des canotiers – Pierre-Auguste Renoir (1880–1881). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.
