Luncheon of the Boating Party by Pierre-Auguste Renoir, 1881

Śniadanie wioślarzy

Renoir zaprosił do tego obrazu czternaścioro ludzi, których znał. Przyszłą żonę, syna właściciela restauracji, aktorkę, dziennikarza, poetę, bankiera-historyka i malarza, który bardziej niż ktokolwiek wspierał impresjonistów finansowo. Prawie wszystkich udało się zidentyfikować z imienia i nazwiska. To nie jest scena rodzajowa — to zbiorowy portret konkretnego towarzystwa w konkretnym lecie.

Najważniejsze fakty

Co czyni ten obraz wyjątkowym?

To trzy gatunki malarskie naraz: portret zbiorowy, martwa natura i pejzaż. Każdy z nich zrobiony na poziomie, który wystarczyłby za osobny obraz.

Na stole butelki, kieliszki, owoce i resztki posiłku. Za balustradą Sekwana i zieleń brzegu. Między tym czternaście osób, każda w innej pozie, każda z rozpoznawalną twarzą.

Renoir malował to przez kilka miesięcy, ściągając modeli po kolei — nie wszyscy pozowali razem. Stąd wrażenie chwili, które jest starannie skonstruowane.

Warto zauważyć, że to obraz przejściowy. Renoir zaczynał wtedy odchodzić od czystego impresjonizmu — postacie mają wyraźniejsze kontury niż w „Balu w Moulin de la Galette” sprzed pięciu lat. Rok później pojechał do Włoch, zobaczył Rafaela i wrócił do rysunku.

Kto jest kim

To najciekawsza warstwa tego obrazu i warto mieć ją przy sobie, stojąc przed płótnem.

Aline Charigot — po lewej na pierwszym planie, w kapeluszu z kwiatami, bawi się pieskiem. Miała wtedy dwadzieścia jeden lat i była szwaczką. Renoir ożenił się z nią pięć lat później, gdy mieli już wspólne dziecko.

Gustave Caillebotte — na pierwszym planie po prawej, siedzi okrakiem na krześle, w białym podkoszulku i słomkowym kapeluszu. Malarz, zapalony żeglarz i najważniejszy mecenas impresjonistów — to jego kolekcja stała się podstawą zbiorów Musée d’Orsay.

Alphonse Fournaise — mężczyzna oparty o balustradę po lewej, w słomkowym kapeluszu. Syn właściciela restauracji.

Alphonsine Fournaise — jego siostra, oparta o balustradę, uśmiechnięta.

Ellen Andrée — aktorka, pije z kieliszka przy stole. Pozowała też Degasowi do „Absyntu”.

Charles Ephrussi — w cylindrze i fraku, w głębi po prawej. Historyk sztuki, kolekcjoner i wydawca. Posłużył Proustowi za jeden z pierwowzorów Swanna.

Jules Laforgue — młody człowiek w miękkim kapeluszu, rozmawiający z Ephrussim. Poeta, wtedy jego sekretarz. Zmarł na gruźlicę w wieku dwudziestu siedmiu lat.

Angèle Legault — modelka, pije przy stole w tle.

Paul Lhote i Eugène Pierre Lestringez — dwaj przyjaciele Renoira, pochyleni nad aktorką Jeanne Samary w prawym górnym rogu.

Zwróć uwagę na jedną rzecz: Caillebotte i Ephrussi siedzą kilka metrów od siebie, a dzieli ich cały świat. Jeden w podkoszulku, drugi w cylindrze. Renoir posadził ich przy jednym stole.

Kontekst historyczny

Miejscem akcji jest taras restauracji Maison Fournaise na wyspie na Sekwanie w Chatou, kilkanaście kilometrów od Paryża.

Kolej podmiejska sprawiła, że paryżanie mogli wyjeżdżać nad rzekę na jeden dzień. Powstała moda na canotage — wiosłowanie, żeglowanie i weekendowe życie nad wodą. Maison Fournaise wynajmowała łodzie i serwowała obiady.

Bywali tam Monet, Manet, Caillebotte, Maupassant i Degas. To była Belle Époque w wersji plenerowej.

Obraz pokazano na siódmej wystawie impresjonistów w marcu 1882 roku. Tym razem krytyka była życzliwa — w odróżnieniu od wcześniejszych pokazów grupy.

Kupił go od razu Paul Durand-Ruel, marchand, który przez lata utrzymywał impresjonistów na powierzchni, skupując ich obrazy, gdy nikt inny nie chciał.

Na co zwrócić uwagę

Martwa natura na stole. Butelki, kieliszki, winogrona, resztki posiłku. To jeden z najlepszych fragmentów malarstwa przedmiotowego w całym dorobku Renoira — a jest tylko tłem.

Markiza. Płócienna osłona nad tarasem filtruje światło, dzięki czemu całe wnętrze jest w miękkim, rozproszonym blasku, a rzeka za nią lśni.

Podkoszulki i kapelusze. Białe podkoszulki wioślarzy są jednymi z najjaśniejszych plam obrazu. Renoir zbudował na nich rytm kompozycji.

Pies. Aline trzyma go przy twarzy, w geście prywatnym pośrodku zbiorowej sceny.

Balustrada. Przecina obraz poziomo i oddziela taras od rzeki. Poza nią jest świat, który dziś nie jest ważny.

Kontury. Porównaj twarze z tymi z „Balu w Moulin de la Galette”. Tu są wyraźniejsze, bardziej wyrysowane — to zapowiedź zwrotu, którego Renoir dokonał rok później.

O Pierre-Auguste Renoirze

Urodził się w 1841 roku w Limoges, w rodzinie krawca. Jako trzynastolatek malował wzory na porcelanie, co ukształtowało jego warsztat: cienkie warstwy, płynne przejścia, jasna paleta.

W Paryżu poznał Moneta, Sisleya i Bazille’a. Przez lata żyli w biedzie; Renoir wspominał okresy, gdy nie stać go było na farby.

Od lat dziewięćdziesiątych cierpiał na reumatoidalne zapalenie stawów. Pod koniec życia miał zdeformowane dłonie i malował z pędzlem wciśniętym między palce — nie przywiązanym do ręki, co jest rozpowszechnioną legendą.

Zmarł w 1919 roku w Cagnes-sur-Mer. Jego syn Jean został jednym z najważniejszych reżyserów w historii kina.

Jak obraz trafił do Waszyngtonu

Historia zakupu jest sama w sobie warta opowiedzenia.

Duncan Phillips był spadkobiercą fortuny stalowej z Pittsburgha, który w 1921 roku otworzył w swoim domu w Waszyngtonie pierwsze w Stanach muzeum sztuki nowoczesnej.

W 1923 roku kupił ten obraz od galerii Durand-Ruela za 125 tysięcy dolarów — sumę, która wywołała sensację i była wtedy jedną z najwyższych zapłaconych za obraz w Ameryce.

Phillips napisał wtedy, że to jedno z największych dzieł malarskich świata i że ludzie będą do niego pielgrzymować.

Obraz wisi w tym samym budynku do dziś — w dawnym domu rodziny Phillipsów przy Dupont Circle.

Dziedzictwo i wpływ

Obraz udowodnił, że scena z codziennego życia wytrzymuje skalę i ambicję malarstwa historycznego.

W kulturze masowej stał się skrótem oznaczającym francuską radość życia — trafia na plakaty, okładki i do filmów. Powieść Susan Vreeland z 2007 roku opowiada historię jego powstania.

Maison Fournaise wciąż istnieje. Restauracja podupadła i była zamknięta przez dziesięciolecia, ale w latach dziewięćdziesiątych ją odrestaurowano. Działa dziś przy tym samym tarasie, a obok mieści się małe muzeum poświęcone historii miejsca.

Gdzie zobaczyć dzieło dziś

Obraz wisi w The Phillips Collection przy 1600 21st Street NW w Waszyngtonie, przy Dupont Circle.

  • Muzeum jest zamknięte w poniedziałki. Ceny i godziny sprawdź przed wyjazdem — zasady wstępu zmieniały się kilkakrotnie.
  • Muzeum mieści się w dawnym domu mieszkalnym, więc sale są niewielkie. Można stanąć bardzo blisko obrazu — bliżej niż w większości dużych muzeów.
  • Podejdź do stołu i obejrzyj martwą naturę. To fragment, który ginie w reprodukcjach.
  • W kolekcji są też prace Cézanne’a, Bonnarda, Matisse’a, Rothki i Goi. Osobna sala Rothki jest jedną z niewielu zaprojektowanych przez samego malarza.
  • To niewielkie muzeum — na całość wystarczą dwie godziny.

Najczęściej zadawane pytania

Kto jest na obrazie?

Czternaścioro znajomych Renoira, w tym jego przyszła żona Aline Charigot z pieskiem, malarz i mecenas Gustave Caillebotte w białym podkoszulku, aktorka Ellen Andrée, historyk sztuki Charles Ephrussi w cylindrze oraz rodzeństwo Fournaise, właściciele restauracji.

Gdzie rozgrywa się scena?

Na tarasie restauracji Maison Fournaise w Chatou nad Sekwaną, kilkanaście kilometrów od Paryża. Restauracja istnieje do dziś i można tam zjeść.

Czy wszyscy pozowali razem?

Nie. Renoir malował przez kilka miesięcy, ściągając modeli pojedynczo lub w małych grupach. Wrażenie spontanicznej chwili jest starannie skonstruowane.

Jak obraz trafił do Ameryki?

Kupił go Duncan Phillips w 1923 roku za 125 tysięcy dolarów, od galerii Durand-Ruela. Wisi w jego dawnym domu w Waszyngtonie, który jest dziś muzeum.

Czy Renoir malował pędzlem przywiązanym do ręki?

Nie. To legenda. Przez zapalenie stawów miał zdeformowane dłonie i wciskał pędzel między palce, ale go nie przywiązywał.

Kiedy pokazano obraz po raz pierwszy?

Na siódmej wystawie impresjonistów w Paryżu w marcu 1882 roku. Tym razem przyjęto go życzliwie.

Jeśli ten obraz Cię zainteresował, poznaj „Bal w Moulin de la Galette” tego samego malarza — namalowany pięć lat wcześniej, z podobnym towarzystwem, ale w tłumie i w ruchu zamiast przy stole.

Zdjęcie: Le Déjeuner des canotiers – Pierre-Auguste Renoir (1880–1881). Licencja: Public Domain. Źródło: Wikimedia Commons.

Podobne wpisy

  • Wędrowiec nad morzem mgły

    Ten obraz przez sto lat prawie nie istniał. Friedrich umarł w zapomnieniu w 1840 roku, a „Wędrowiec” trafił do prywatnych rąk i pokazano go publicznie dopiero w 1906. Jego dzisiejsza sława jest zjawiskiem dwudziestowiecznym — i po części skutkiem tego, że naziści próbowali zawłaszczyć Friedricha, przez co po wojnie długo był podejrzany. Najważniejsze fakty Artysta:…

  • Kompozycja z czerwienią, błękitem i żółcią

    Mondrian nie znosił zieleni. Gdy jadał u znajomych, prosił o miejsce tyłem do okna, żeby nie patrzeć na drzewa. Na dziedzińcu swojej pracowni kazał pomalować pnie na biało. Zieleń była dla niego kolorem natury, a naturę uważał za coś, z czym sztuka powinna zerwać. Ten obraz to konsekwencja tej niechęci doprowadzona do końca. Najważniejsze fakty…

  • Straż nocna

    Większość ludzi myśli, że „Straż nocna” to obraz przedstawiający nocny patrol — tymczasem Rembrandt namalował scenę dzienną. Tytuł jest pomyłką, która przetrwała wieki, bo ciemny lakier pokrywający płótno przez długi czas sprawiał, że widzowie wyobrażali sobie mrok nocy tam, gdzie artysta zamierzył jasne popołudniowe światło. Najważniejsze fakty Artysta: Rembrandt van Rijn Rok: 1642 Technika: Olej…

  • Ostatnia droga Temeraire’a

    Ten okręt nie mógł tak wyglądać. Zanim Temeraire wyruszył w ostatnią drogę, marynarka zdjęła z niego wszystko, co dało się odzyskać: maszty, reje, olinowanie, działa, kotwice, okucia. Holowano pusty kadłub — zachował się rysunek wykonany na miejscu przez Williama Beatsona, brata szkutnika, który to potwierdza. Turner domalował maszty. I odwrócił geografię: okręt płynął w górę…

  • Mleczarka

    Wyobraź sobie, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów świata przedstawia… zwykłą pracę domową. Mleczarka Jana Vermeera, namalowana około 1658 roku, to scena tak codzienna, że aż zdumiewające, iż od ponad trzech wieków przyciąga miliony spojrzeń. A jednak właśnie ta pozorna prostota skrywa w sobie mistrzostwo, które do dziś nie daje spokoju historykom sztuki. Najważniejsze fakty…

  • Ręce modlące się

    Środkowy obraz, do którego powstał ten szkic, spłonął. Dürer malował go trzynaście miesięcy i przy okazji wykłócał się z klientem o pieniądze — pisał, że więcej takich zleceń nie przyjmie, bo na malowaniu detalicznym nie da się zarobić. Deska trafiła potem do zbiorów bawarskich i w 1729 roku spaliła się w pożarze rezydencji w Monachium….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *